poniedziałek, 23 czerwca 2008

Recenzje w 2 minuty: Killer klowns from outer space (Zabójczy klauni z kosmosu)

Wreszcie film, który odpowiada na ważne pytanie: czy jest coś gorszego niż banda klaunów? Odpowiedź brzmi; tak, banda zabójczych, psychopatycznych, morderczych klaunów z kosmosu!!!!

Typowa, sobotnia noc, w małym miasteczku. Młodzież kupuje zapas browaru i prezerwatyw i udaje się samochodami, do miejscowego lasku – kopulasku. Wszystko to obserwuje, miejscowy glina - Posterunkowy Mooney, który najchętniej wsadziłby do pierdla każdego przed trzydziestką. Podczas gdy, na wzgórzu w lesie, młodzi wymieniają płyny ustrojowe, niebo przecina jasny błysk, i COŚ ląduje w pobliżu. Miejscowy, stary farmer postanawia obejrzeć miejsce upadku i znajduje na nim namiot cyrkowy. Dalsze oględziny, przerywa mu wielki, obrzydliwy klaun. Starzy farmerzy w horrorach, mają małe szanse na przeżycie.

Dwójka młodych ludzi: Mike i Debbie, również postanawia obejrzeć miejsce upadku. Znaczy, właściwie to raczej pomysł Debbie, ale Mike, jak na rozsądnego gościa przystało, wie że jeżeli jej odmówi, to tego wieczora, czeka go najwyżej samoobsługa. Udaje im się wejść do namiotu, który okazuje się statkiem kosmicznym i jedynie dzięki dużej porcji szczęścia, uciekają przed klaunami. Próbują oczywiście ostrzec policję, ale gliny (szczególnie, Mooney) nie dają im wiary. Tymczasem klauni ruszają w miasto, mieszkańców czeka zabójcza zabawa.

Zabójczy klauni z kosmosu” to idealna parodia filmów science fiction z lat pięćdziesiątych. Mamy tu wszystkie potrzebne elementy: morderczych kosmitów, sceptycznych policjantów i dzielną młodzież ratującą świat. Tylko, że tym razem, kosmici to wielcy, paskudni klauni, zmieniający ludzi w watę cukrową, rzucający kremówkami z kwasem i sypiący zabójczym popcornem. Pomimo, iż film ma na podorędziu tylko ten jeden dowcip, opowiada go z takim biglem, że łatwo to przeoczyć. Różnorodne, cyrkowe metody mordu, to prawdziwa uczta dla miłośników czarnego humoru. Jeżeli nie macie fobii na punkcie klaunów, obejrzyjcie ten film.

Najlepsze momenty:

  • Piosenka w czołówce filmu.
  • Najlepsze hasło reklamowe lodów na świecie:„We’ll give you a stick and youll give t a lick”.
  • W horrorze, lądowanie meteorytu nigdy nie kończy się dobrze.
  • Posterunkowy Mooney – zwycięzca tytułu Dupka Roku 1983.
  • Zabójcze pacynki.
  • Dekapitacja-fu
  • Zabójczy popcorn.
  • Kremówki fu.
  • Brzuchomówstwo za pomocą trupa.
  • Nie ma nic gorszego niż banda klaunów, z kijami.
  • Megaklaun.

Brak komentarzy: